




Blog z fotografiami przyrody i nie tylko...Zapraszam.
![]() |
KOSZALIN- MOJE MIASTO |
![]() |
ZIELEN KOSZALINSK |
![]() |
POTRAWY |
![]() |
Sznaucery średnie czarne |
![]() |
Album dużego chłopca ;-) |
![]() |
Osiedle Lechitów w Koszalinie |
![]() |
Płoty, ogrodzenia.. |
![]() |
Drogi, ulice ... |
![]() |
Park miniatur. |
![]() |
Śnieg w Koszalinie |
![]() |
W drodze na Śnieżkę;-) |
![]() |
Moje sznaucery średnie czarne. |
![]() |
Szczenięta. |
![]() |
Wyciąg krzesełkowy;-) |
![]() |
Zima |
![]() |
Zajazd Jamneński |
![]() |
NOC |
![]() |
Ścieżka przyrodnicza |
2 komentarze:
No, no, pyszności były...
U mnie bardzo skromniutko:
zamiast barszczyku u mnie - zupka grzybowa na samiutkich borowikach,
rybka smażona i śledzik naturalnie.
I słodkie desery, czyli ciasta:
piernik - bo synek lubi
straciatella - bo mąż lubi
makowiec - bo synowa i mąż mój lubią.
Ja generalnie słodyczy nie lubię,ale pierniczka spróbuję.Ze wszystkich słodyczy lubię kawałek dobrego śledzia.
Raz jeszcze WESOŁYCH ŚWIAT !!!
my samiutkich borowików nie mieliśmy;-( więc i borowikowej nie było
rybka były dwie do wyboru, ale niestety fotki nie wyszły ;-(
a słodycze to ja uwielbiam i to w każdej postaci ;-)
Prześlij komentarz